Kobiecy krąg a skubanie pierza

Kobiecy krąg a skubanie pierza
Zastanawiałyście się kiedyś nad tkwiącą w nas kobietach potrzebą wzajemnego spotykania i zbierania się? Dawniej to było wspólne haftowanie, śpiewanie a ja pamiętam jak moja mama z ciotkami spotykała się na skubanie pierza na kołdry i pierzyny a babcia zapraszała koleżanki na herbatę, w przerwie między pracami w gospodarstwie. Czułam się wtedy magicznie. Z otwartą buzią i dziecięcym zafascynowaniem słuchałam rozmów o rzeczach przyziemnych ale i bardzo ważnych. Nie pamiętam słów ala zapamiętałam tę wzajemnie płynącą energię. Właśnie w taki sposób kobiety przekazywały sobie wiedzę międzypokoleniową, wspierały, pocieszały. We współczesnych czasach nasze spotkania mają już innych charakter – kobiece kręgi, grupy wsparcia w social mediach, grupy tematyczne na portalach internetowych ale nadal inne kobiety są nam potrzebne. Coś w tych spotkaniach jest wyjątkowego, uruchamia się wzajemna solidarność i podnosi się nasza energia. Był czas, gdy myślałam, że kobiety nie są solidarne. Teraz już wiem, że to ja nie czułam się z innymi kobietami zintegrowana. Każda z nas w jakimś momencie życia trafi jednak na sobie podobną „czarownicę” i wtedy pozna moc kobiecego wsparcia.

Udostępnij

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn

Dołącz do rozmowy

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Barbara Jacińska

KATEGORIE WPISÓW

Subskrybuj

 

Wczytywanie