Skok ze spadochronem
Jakie macie wyobrażenie o skoku ze spadochronem? Najczęściej słyszałam, że to adrenalina, strach, przełamywanie siebie. Na skok ze spadochronem zdecydowałam się z okazji 40-tych urodzin. Spodziewałam się strachu, pięknego widoku a okazało się, że największym zaskoczeniem była CISZA.
Jak skok wygląda w praktyce
W Polsce wznosisz się na wysokość około 4000 metrów – wysokość zależy od lotniska, na którym wykonasz skok. Chyba najbardziej stresujący był instruktaż gdyż miałam wrażenie, że i tak nie zapamiętam prawidłowej pozycji i sekwencji lądowania. Ubrana w kombinezon, pod opieką instruktora wsiadłam do samolotu. Kiedy obsługa lotu pokazuje mi na wysokościomierzu 2000 m to zaczynam odczuwać stres. A to dopiero połowa drogi.
Na pytanie co czuję, nie potrafię nic sensownego powiedzieć. I tak zostanie już do końca skoku. Uczucie jest tak niezwykłe, że nie sposób go określić. W pewnej chwili drzwi się otwierają, czuję klepnięcie w ramię i sko…k. Najpierw nie potrafię złapać oddechu i mam wrażenie, że nie panuje nad ruchami. Założenia żeby wykonać rękami fajny gest do kamerzysty spełza na niczym. Kiedy czasza otwiera się … odkrywam ciszę. Widok z góry na moje rodzinne strony jest przepiękny. Dostaję możliwość samodzielnego posterowania. I wkrótce lądowanie.
Skok w tandemie – ciszę zapamiętam na zawsze
Doświadczenie skoku w powietrzu polecam każdemu, gdyż tylko tam udało mi się spotkać z tak niezwykłą ciszą. Dla tego braku jakichkolwiek odgłosów, błogostanu – mogę powtarzać to doświadczenie. Tej ciszy, nie można do niczego porównać gdyż normalnie nie jesteśmy w stanie jej doświadczyć, czas nie istnieje, ogarnia Cię wewnętrzny spokój. Myślę, że tak jest właśnie w niebie.
Czas skoku to tylko minuta, ale przez tę minutę doświadczasz uczuć zapamiętanych do końca życia.
Na pytanie jak było – brakuje mi słów. Było cudownie
Pozdrawiam
Barbara Jacińska – życie to moje hobby





