ŻYCIE TO MOJE HOBBY
Sesje 1:1
Dla ludzi na życiowym zakręcie

Trzy sytuacje, które wracają najczęściej
Poznajesz to?
Ludzie przychodzą do mnie w bardzo różnych momentach, ale te trzy powtarzają się najczęściej. Jeśli któryś brzmi jak Twój — jesteś we właściwym miejscu.
„Wszystko mam, a jakby nic”
Praca jest, dom jest, na papierze wszystko się zgadza. Tylko od kilku miesięcy budzisz się z myślą, że to nie jest życie, które wybrałaś — i nie umiesz nikomu tego powiedzieć, bo wiesz, jak to zabrzmi.
„Coś się właśnie skończyło”
Związek, etat, firma, rola matki dorosłych już dzieci. Grunt zniknął, a wszyscy dookoła pytają, jakie masz plany. Ty jeszcze nie doszłaś do siebie, a już musisz mieć plan.
„Wiem, że muszę zdecydować, i stoję”
Zostać czy odejść. Wejść w to czy odpuścić. Rozważasz od pół roku, znasz wszystkie argumenty na pamięć i dalej stoisz w tym samym miejscu — bo tu już nie chodzi o argumenty.
Żadna z tych sytuacji nie jest chorobą do wyleczenia. To są zakręty. Da się przez nie przejechać — tylko rzadko udaje się to w pojedynkę i po ciemku.

Nazywam rzeczy po imieniu
Dlaczego nie nazywam tego coachingiem
Mogłabym napisać „coaching” i byłoby prościej. Byłoby też nieprawdziwie.
Coaching to konkretna, dobrze opisana metoda: pracujesz na celu, sama dochodzisz do odpowiedzi, a rola prowadzącego kończy się na pytaniach. Ja tak nie pracuję. Zadaję pytania — ale kiedy widzę, że stoisz przed czymś, przez co sama przechodziłam, mówię o tym wprost. Kiedy trzeba coś poukładać, siadamy i układamy. Kiedy trzeba wytrzymać, że odpowiedzi jeszcze nie ma, wytrzymujemy razem.
To wykracza poza definicję coachingu, więc nie będę tego tak nazywać. Nazywam to po prostu sesjami — spotkaniami jeden na jeden, w których jedynym tematem jesteś Ty i to, przed czym stoisz.
Na relacji, nie na procedurze
Nie mam scenariusza, który odtwarzam przy każdym człowieku. Mam uwagę, pytania i gotowość, żeby pójść tam, gdzie naprawdę jest temat. To wynika wprost z nurtu, w którym się kształcę: jestem w trakcie studiów psychoterapeutycznych w podejściu humanistyczno-doświadczeniowym, a ono zakłada, że to człowiek jest ekspertem od siebie. Nie interpretuję Cię. Jestem obok, kiedy Ty to robisz.
Na psychologii pozytywnej
To nurt, który bada, co daje ludziom siłę, a nie wyłącznie to, co ich psuje. Punktem wyjścia jest więc to, co w Tobie działa — nawet jeśli akurat tego nie widzisz, bo widok zasłania to, co się właśnie rozsypało.
Na tym, że sama przez to przechodziłam
Zmiana branży, rozpad małżeństwa, kryzys z własnym dzieckiem, budowanie firmy od zera i odejście z niej. To nie są przykłady z podręcznika, tylko moje zakręty. Dlatego nie będę Cię pocieszać ani przyspieszać — wiem, ile to zajmuje.

Zanim powiesz pierwsze zdanie
Bezpieczna przestrzeń — co to u mnie znaczy
„Bezpieczna przestrzeń” to dziś zwrot, który mówi wszystko i nic. Dlatego rozpisuję go na cztery konkrety — każdy z nich możesz ode mnie wyegzekwować.
Nie oceniam i nie doradzam z góry
Nie usłyszysz, że powinnaś się wziąć w garść ani że każdy kryzys jest szansą. Możesz powiedzieć rzecz, której nie powiedziałaś nikomu — łącznie z tą, której się wstydzisz — i nic się nie stanie poza tym, że będzie o jedno dobre pytanie więcej.
Poufność jest zapisem umowy
To, co powiesz, zostaje między nami. Bez wyjątków, bez anonimowych przykładów w mediach społecznościowych i bez opowiadania Twojej historii na warsztatach. Dlatego zresztą nie znajdziesz na tej stronie ani jednej opinii z imieniem i nazwiskiem.
Ty ustalasz tempo
Nie musisz opowiadać wszystkiego na pierwszym spotkaniu ani wracać do rzeczy, do których nie chcesz wracać. Jeśli powiesz „nie teraz”, to jest pełna odpowiedź i nie będę jej podważać.
Znam granicę swojej pracy
Kształcę się w psychoterapii w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym i właśnie dlatego wiem, gdzie kończą się sesje, a zaczyna praca dla specjalisty. Nie jestem psychoterapeutką i nie prowadzę terapii. Jeśli zobaczę, że potrzebujesz czegoś innego niż to, co mogę Ci dać, powiem Ci to wprost i pomogę poszukać właściwego adresu. To nie będzie odesłanie z kwitkiem ani Twoja porażka — to jest część tego, za co mi płacisz.

Krok po kroku
Jak to wygląda
1. Bezpłatna rozmowa — 21 minut
Krótka rozmowa online, żeby sprawdzić dwie rzeczy: czy to, z czym przychodzisz, jest tym, w czym potrafię pomóc, i czy dobrze Ci się ze mną rozmawia. Bez zobowiązania i bez sprzedawania.
2. Pierwsza sesja — 60 minut
Najdłuższa i najważniejsza. Opowiadasz, co się dzieje — własnymi słowami, bez porządkowania tego wcześniej dla mnie. Nie ma złego początku. Na koniec wychodzisz z jednym konkretnym krokiem, małym na tyle, żeby dało się go zrobić w tym tygodniu.
3. Kolejne spotkania — co 13–21 dni
Po 60 minut. Odstęp jest celowy: między sesjami dzieje się co najmniej tyle samo, co na nich. Umawiamy się na tyle spotkań, ile realnie potrzebujesz — nie sprzedaję z góry półrocznych procesów.
4. Domknięcie
Nie prowadzę ludzi latami. Kiedy widzę, że masz już swój kompas i sama zadajesz sobie właściwe pytania, mówię o tym i kończymy. Możesz wrócić przy kolejnym zakręcie — wiele osób wraca.
Spotykamy się online, przez wideorozmowę — więc nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz. Sesje na żywo uruchamiam wkrótce na Śląsku; wykaz gabinetów pojawi się na tej stronie. Termin odwołujesz bez konsekwencji do 24 godzin przed spotkaniem. Rozliczamy się po każdej sesji albo z góry za pakiet — jak Ci wygodniej. Na życzenie wystawiam rachunek.
Bez ukrywania cen
Ile spotkań i ile to kosztuje
Nie sprzedaję pakietów na dwanaście sesji, bo nie umiem uczciwie obiecać, że tyle będzie potrzeba. Z mojego doświadczenia zakręt domyka się zwykle w trzech do pięciu spotkaniach. Zdarza się, że wystarcza jedno.
Rozmowa wstępna
21 minut online, żebyśmy sprawdziły, czy to ma sens. Bez zobowiązania.
Sesja pojedyncza
Jedno spotkanie po 60 minut, bez deklarowania z góry, co dalej.
Trzy sesje
Najczęstszy wybór: tyle zwykle zajmuje przejście jednego tematu od początku do końca.
Pięć sesji
Kiedy zmiana jest duża i rozłożona w czasie.
Wszystkie ceny są cenami brutto — kwota, którą widzisz, jest kwotą do zapłaty. Pakiet możesz wykupić także po pierwszej sesji; wtedy odliczam jej cenę.
Mówię to na wejściu
Czego u mnie nie znajdziesz
Wolę powiedzieć to teraz niż na trzecim spotkaniu.
Nie jestem psycholożką ani psychoterapeutką
Jestem w trakcie studiów psychoterapeutycznych, ale studia w toku nie dają uprawnień i nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Nie diagnozuję, nie leczę i nie pracuję z depresją, uzależnieniem ani traumą. Działam z pozycji mentora, trenerki mentalnej i coacha.
Nie obiecuję wyników
Nikt uczciwy nie obieca Ci, że po pięciu spotkaniach będziesz szczęśliwa. Mogę obiecać uwagę, konkretne pytania i to, że nie zostawię Cię w połowie.
Nie powiem Ci, jak masz żyć
Podzielę się doświadczeniem, jeśli o nie poprosisz. Decyzja zostaje po Twojej stronie — inaczej nie byłaby Twoją decyzją.
Nie pracuję z każdym
Jeśli przychodzisz po to, żeby ktoś potwierdził wybór, który już podjęłaś, albo żeby ktoś zrobił to za Ciebie — to nie jest dobre miejsce.
Jeśli dzieje się coś więcej niż zakręt — nie ma sił, żeby wstać, albo pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia — nie umawiaj się na sesję, tylko zadzwoń.
116 123 — kryzysowy telefon zaufania, całodobowo i bezpłatnie
116 111 — telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
112 — w sytuacji zagrożenia życia
Jeśli chcesz się tylko zorientować, jak sobie radzisz, zanim zdecydujesz, co dalej – sprawdź to w narzędziu „Pięć obszarów dobrostanu” (dobrostan PERMA i kwestionariusz PHQ-9 objawów depresji) – to pięć minut.
W centrum zawsze stawiam człowieka
Dlaczego akurat ja
Byłam na tych zakrętach
Zmieniłam branżę z turystyki na przemysł ciężki i przez pierwsze miesiące nie rozumiałam połowy słów na własnych zebraniach. Byłam „babą prezesem” w firmie produkcyjnej, przeszłam przez rozwód i kryzys z własnym dzieckiem – w tym samym czasie. Zbudowałam firmę, w której było trzydzieści pięć osób i trzydzieści milionów obrotu, a potem z niej odeszłam.
Zakręt bez nawigacji
Nic z tego z bliska nie wyglądało jak historia o rozwoju. Wyglądało jak zakręt bez nawigacji – i dokładnie tak opisałam to w swoim rozdziale książki „PASJA”.
Do doświadczenia dokładam warsztat
Akademia Trenerów Mentalnych, Akademia coachingu, praktyka psychologii pozytywnej i studia psychoterapeutyczne w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym, które są w toku. Nie po to, żeby zamienić rozmowę w terapię – po to, żeby wiedzieć, co robię, kiedy siadasz naprzeciwko mnie z czymś naprawdę trudnym.
Zero frazesów
Nie usłyszysz ode mnie, że „każdy kryzys jest szansą”. Usłyszysz pytanie, na które nie masz jeszcze odpowiedzi – i dostaniesz czas, żeby jej poszukać.

Zanim napiszesz
Najczęstsze pytania
Nie. Terapia zajmuje się tym, co się wydarzyło, i leczy. Ja pracuję z tym, co jest teraz i co ma być dalej. Kształcę się w psychoterapii, więc rozumiem, gdzie przebiega ta granica — i jeśli po drodze okaże się, że potrzebujesz terapii, powiem Ci to. To nie będzie porażka, tylko właściwy adres.
Nie. Bardzo często zdanie „nie wiem, czego chcę” jest dokładnie tym tematem, od którego zaczynamy.
Zwykle od trzech do pięciu. Umawiamy się na jedno i po nim wiesz więcej niż z jakiegokolwiek opisu na tej stronie.
Pracuję przede wszystkim online, przez wideorozmowę — miejsce, w którym jesteś, nie ma wtedy znaczenia. Sesje na żywo uruchamiam wkrótce na Śląsku; wykaz gabinetów pojawi się w tym miejscu.
Tak. Bez wyjątków i bez anonimowych przykładów w mediach społecznościowych.
Nie ma progu wejścia. Jeśli wraca do Ciebie od kilku tygodni, to znaczy, że jest wystarczająco ważne.
Zacznijmy od rozmowy
Dwadzieścia jeden minut, bezpłatnie, bez zobowiązania. Napisz jednym zdaniem, co się dzieje — resztę ustalimy w rozmowie.
Chcesz najpierw sprawdzić, jak wygląda Twój dobrostan? Przeczytaj wpis o narzędziu „Pięć obszarów dobrostanu” i wypełnij je w pięć minut.
Pracujesz w sporcie albo prowadzisz zespół? Tamtą część mojej pracy opisuję na barbarajacinska.pl.
Czytaj dalej
Nie przegap kolejnego wpisu
Raz na jakiś czas wysyłam list: co zobaczyłam, czego się nauczyłam i co z tego wynika dla codziennych decyzji. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.
Zapisuję się
