Algorytm życia – czyli jak znaleźć sposób na dobre życie

algorytm życia

Życie jest drogą, a nie tańcem wokół „miski”.

Najbardziej smutną dla mnie prawdą usłyszaną od innego człowieka było to, że nie chce mu się niczego już uczyć, nie ma potrzeby w zakresie spróbowania, odkrycia nowych doświadczeń.  Lenistwo i brak rozwoju jest dla mnie grzechem. Nie po to Bóg dał nam tak wielki i różnorodny świat, żeby przez całe życie robić to samo, a życiowe cele zamykać do rodzaju auta, telewizora i wakacji, o których można opowiedzieć znajomym.

Wiele osób pyta się mnie, skąd mam tyle energii. Gdzie czerpię siłę, że tak wiele mi się chce. Kiedy przestanę się uczyć?  Czasem sama się zastanawiam skąd się wzięłam. Kosmitka- NIE. Choć w głowie kosmos czasem mam. Jak każdego ukształtowały mnie moje doświadczenia, ale anergię daje mi ciekawość świata, życia i ludzi.

Mit – najpierw trzeba mieć pieniądze.

Pochodzę z przeciętnej robotniczej rodziny. Nie miałam dużych możliwości finansowych, zapewnionych zajęć dodatkowych, zabawek czy ciuchów. W zamian za to miałam wolność, w której mogłam doświadczać życia i dom, w którym pomagano innym ludziom. Dla osieroconego rodzeństwa mama stworzyła dom, dla sąsiadów była szklanka cukru, dla pijaczka nocleg, a niezapowiedzianych gości obiad. Nic bardziej w życiu nie jest potrzebne jak wrażliwość na człowieka i możliwość pomagania innym. 

Nie ograniczam się tym co pomyślą o mnie inni.

Wiem co to escape room i geocaching, skakałam ze spadochronem i na bungee. Lepiłam w glinie
 i szyłam sutasz. Brałam lekcje śpiewu, uczę się grać w golfa, chodzę do teatrów i muzeów. Posiadam twarde umiejętności jak certyfikat głównego księgowego i dyrektora finansowego, ale też coacha i mediatora sądowego. Kończyłam różnorodne studia podyplomowe i kursy. Próbowałam autohipnozy, akupunktury, ale też robić nalewki. Czy to mieszanka wybuchowa – NIE. To jest suma doświadczeń, która mnie kształtuje i była mi w danym momencie życia potrzebna.

To może być też twoja recepta.

Korzystam z przychodzących ofert i biorę udział w rożnych wydarzenia, a większość moich aktywności przynosi  ubogacające doświadczenie, ale przede wszystkim otwiera kolejne możliwości. Taki algorytm samouczący się i samo programujący. Analogicznie jak np. na You Tube – słuchasz jednej piosenki, a algorytm podpowiada kolejne wg twoich preferencji. Czasami skromny początek jest startem do wykonania wielkiego dzieła. Próbuj nowych rzeczy!

Mój algorytm dba o mnie i zawsze coś znajdzie.

Jednym z moich ostatnich najbardziej rozwijających doświadczeń, była kilkumiesięczna praca na warsztatach aktorskich dla dorosłych. Zmęczona kilkunastomiesięcznym okresem nauki rachunkowości, studiowaniem prawa, zarządzania projektami, zaczęłam szukać czegoś co da odskocznię, co zrównoważy te twarde umiejętności. A, że kocham teatr to stwierdziłam, czemu nie? Założeniem było tylko ćwiczenie emisji głosu, nauka wokalu, a skończyło na grze na scenie. Każdego tygodnia wracałam wyczerpana emocjami jakie trzeba było obnażyć, zmęczona fizycznie, czasem ze zdartym gardłem. Uświadamiałam sobie jak trudno mi wyjść z roli „kierowniczki”, jakie napięcia mam w ciele. Natomiast polubiłam swój głos i nauczyłam się nim świadomie posługiwać. Daleko wyszłam ze swojej strefy komfortu. W nagrodę  na polu zawodowym usłyszałam– zmieniłaś się na korzyść!!

Szkoda mi życia na tracenie czasu.

W trakcie długiej jazdy do pracy – maluję paznokcie (tylko na światłach!), słucham audiobooków, rozmawiam przez telefon z bliskimi, uczę się, śpiewam. Staram się na nic nie czekać, planuję w dość krótkiej perspektywie i biorę to co przychodzi do mnie w danym momencie.

Podsumowanie

Moje życie jest w biegu, ale tylko w takim rytmie jaki sama ustalam. Daję sobie czas na odpoczynek, lubię ciszę, ucinam drzemki – bo to również mi potrzebne. Sensem jest, aby w codziennym zmaganiu wybierać te bardziej wymagające zadania – one rozwijają, a docelowo są sposobem na dobre życie. Dobre słowo dla pani przy kasie, uśmiech do nieznajomego, wyjście z domu, wyłączenie serialu, poświęcenie chwili na lekturę i kulturę – to aktywność, która daje satysfakcjonujące życie.

Pozdrawiam. Wszak życie to moje hobby.

 

Udostępnij

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn

Dołącz do rozmowy

1 komentarz

  1. Podziwiam Panią. Jestem zabieganym emerytem. W życiu nie byłem i nie jestem leniem a jednak czegoś mi brak. Mam rodzinę ale uświadomiłem sobie, że przez ostatnie lata prawie nie poznałem nowych osób, które by mnie zafascynowały i może z tego powodu odczuwam jakąś pustkę. Nie wiem czy wypada ale jestem ciekaw czy przy takim nawale pasji miała Pani czas na stworzenie szczęśliwego związku? Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Barbara Jacińska

KATEGORIE WPISÓW

Subskrybuj

 

Wczytywanie